Działania straży pożarnej trwały kilka godzin. Na szczęście w kurniku nie było ani ludzi ani kurcząt. Budynek był dopiero przygotowywany do zasiedlenia pisklakami. Informacje o pożarze w Gliniku przy ul. Słowiczej strażacy dostali w czwartkowy wieczór [20.02] przed godziną 21. Kiedy mundurowi dotarli na miejsce - ogień trawił cały obiekt i szybko się rozprzestrzeniał. Na szczęście budynek stoi na odludziu, jest oddalony od innych zabudowań i nie było zagrożenia dla innych nieruchomości.
- Palił się kurnik o wymiarach 100 na 20 metrów czyli jego powierzchnia to 2 tysiące metrów kwadratowych. Był przygotowywany do hodowli zwierzętami. Nikt nie ucierpiał - poinformował Karol Brzozowski, rzecznik gorzowskich strażaków.

i
W sumie w Gliniku działało 12 jednostek ochotniczej i zawodowej straży pożarnej. Gaszenie ognia trwało kilka godzin. Przyczyny pożaru będzie ustalała policja i biegli z zakresu pożarnictwa. Straty materialne na pewno będą spore.
Polecany artykuł: