Love Island: uczestnik przeżył chwile grozy
Polacy pokochali programy reality show. W naszym kraju ogromną popularnością cieszą się m.in. Love Island czy Hotel Paradise. Te doczekały się wielu sezonów i od wielu lat nie narzekają na oglądalność. Szczególnym zainteresowaniem cieszy się Love Island - ostatni sezon wzbudzał u widzów ogromne emocje. Na profilach programu było mnóstwo komentarzy, a widzowie mocno zżyli się z uczestnikami randkowego show. Format Love Island niezwykle popularny jest także za granicą. Kilku edycji doczekał się m.in. w Wielkiej Brytanii. Jeden z jej uczestników przeżył ostatnio chwile grozy na pokładzie samolotu. W czwartej edycji randkowego reality show Brytyjczycy mogli zobaczyć Jacka Fowlera. Mężczyzna otarł się ostatnio o śmierć. Było naprawdę poważnie. Wszystko zrelacjonował w sieci.
Gwiazda Love Island o krok od śmierci
Jack Fowler z Love Island o swoim dramacie opowiedział na Instagramie. W poście, który dodał do sieci opowiedział o swojej podróży samolotem do Dubaju. W czasie lotu zjadł on danie z orzechami nerkowca, na które ma uczulenie, mimo że dopytywał obsługi czy na pewno wszystko będzie z nim w porządku. Mężczyzna zjadł zamówionego przez siebie kurczaka, w którym okazało się, że był jednak alergen, który sprawił, że natychmiast dostał ucisku w gardle i było mu trudno oddychać. Jak sam stwierdził - spowodowało to realną możliwość śmierci w samolocie. W takiej sytuacji uczestnik Love Island potrzebował bowiem nagłej pomocy. Podano mu pięć zbiorników tlenu i adrenalinę. Po wylądowaniu mężczyzna trafił do szpitala. I zwrócił się z apelem do linii lotniczych, by te poważniej traktowały alergie pokarmowe. Współczujemy tej dramatycznej przygody!